sobota, 5 lipca 2014

Lemoniada w słońcu :)

Cześć i czołem! :)

Dziś odrobina orzeźwienia na ten piękny, słoneczny weekend :)















Lakiery których użyłam:

Ladycode by bell full colour - słoneczny żółty, niestety nie posiada żadnego numerka, zakupiłam go w Biedronce za 4,99 zł ;) nie spodziewając się przy tym żadnego szału, jednak lakier bardzo mnie zaskoczył :) po pierwsze jest to jedyny żółty lakier, który nie robi smug. Po dwóch warstwach uzyskujemy dosyć dobre pokrycie, jednak przy długich paznokciach może prześwitywać biała końcówka. Dlatego dla pewności nałożyłam trzy warstwy. Plusem jest to, że po trzech warstwach nie podchodzi pod niego powietrze :) Lakier ten kiedyś nosiłam na paznokciach 4 dni, bez odprysków i większych uszkodzeń. Zmyłam, ponieważ miałam już ochotę na inne kolory ;) Tutaj akurat prezentuje świeże jednodniowe mani :) Jak za taką cenę to naprawdę rewelacja, wart polecenia. Co do informacji bardziej technicznych lakier ma dosyć rzadką konsystencję, płaski pędzelek, łatwy w aplikacji, nie przebarwia płytki paznokcia.

Czasami potrafię malować paznokcie co drugi dzień, więc nie zawsze udaje mi się sprawdzić trwałość danego lakieru :D

Ladycode by bell full colour, Be Beauty just color















Drugi lakier to lekka zieleń, ciężko określić mi ten odcień. Kojarzy mi się z lemoniadą :) Jest to drugi lakier kupiony przeze mnie w Biedronce, również za 4,99 zł :) seria Be Beauty Just Color, niestety nie ma żadnego numerka. Jest to szybkoschnący lakier do paznokci, co akurat jest w jego przypadku szczera prawdą. Ten lakier akurat to ciężki orzech do zgryzienia. Dla cierpliwych. Jest rzadki i rozpływa się na skórki. Potrzeba trzy warstwy do dobrego pokrycia, czasem robi lekkie smugi, jednak da się go zadowalająco nałożyć. Nie podchodzi pod niego powietrze. I tak naprawdę zachowując zimną krew da się z nim dobrze współpracować :) Mój akurat ma słabo ścięty pędzelek, z jednej strony dłuższy z drugiej krótszy, jednak z tym można sobie samemu poradzić i przyciąć małymi nożyczkami :) Pierwszy raz aplikowałam ten lakier, mimo trudności, kilku podejść przy niektórych paznokciach i tak jestem z niego bardzo zadowolona :) przekonał mnie swoim kolorem :) idealny na lato :) pokochałam go od razu w sklepie :D co do trwałości ciężko ocenić, bo malowane wczoraj, jednak dziś wygląda nadal pięknie i nie ma żadnego odprysku ani otarcia, czy pęknięcia. Myślę, że przy kolejnych aplikacjach pójdzie już sprawniej, bo już wiem jak się do niego zabierać i czego wymaga :) 

Z tej serii obecnie w Biedronce było kilka ciekawych odcieni :) także polecam wycieczkę na zakupy :)



























Dodatkowo całość pokryłam utwardzaczem Sally Hansen Insta-Dri, utwardza, wysusza i utrwala :) daje świetny połysk :) Może kiedyś o nim więcej ;)

A teraz życzę Wam miłego, słonecznego weekendu! :) Korzystajcie z pogody póki jest ;P

Do następnego :)

Buziaki :*
Paulina

Zdjęcia dzięki: badwfoto.blogspot.com

czwartek, 3 lipca 2014

Lawendowy początek ;)

Hej wszystkim :)

Sporo racji jest w tym, że najgorzej się do czegoś zabrać, potem jakoś pójdzie. Tak i u mnie, dosyć długo zwlekałam z założeniem bloga. Oto jest ;) 

Na początek kilka słów o mnie. Obecnie mam 23 lata i studiuję na piątym roku administracji na Uniwersytecie Łódzkim. Wolny czas wykorzystuję głównie na czytanie książek, których posiadam bardzo dużo oraz malowanie paznokci. Na początku były to pojedyncze kolory, a potem zaczęła się odrobina szaleństwa. Nawet dostrzegalny jest postęp moich umiejętności ;) A kolekcja lakierów stale się powiększa. Za namową kilku osób postanowiłam upubliczniać moje lakierowe poczynania. Także do dzieła :)

Na pierwszy ogień poszła pastelowa lawenda w połączeniu z lekko azteckim motywem.

A oto efekty:

 

Sprawcami tego zamieszania są:

1) Golden Rose Rich Color 103 - tytułowa lawenda. Kremowa konsystencja, bardziej w stronę gęstej. Łatwa aplikacja przy pomocy płaskiego pędzelka. Lakier bez drobinek i dodatków.

2) Golden Rose Color Expert 15 - mocny róż, którym wykonałam pasek przy wzorku. Lakier ten pochodzi z najnowszej serii GR, ma płaski pędzelek o zaokrąglonym końcu, co bardzo ułatwia aplikację przy skórkach. Nie posiada drobinek.

3) Golden Rose Miss Selene 160 - tradycyjna czerń zamknięta w malutkiej buteleczce 5 ml. Mała pojemność w przypadku czerni jest moim zdaniem dużym plusem, gdyż lakiery w tym kolorze szybko gęstnieją, co utrudnia równomierną aplikację, często wtedy też podchodzi pod niego powietrze. Dlatego kupując mały lakier jesteśmy w stanie go wykorzystać zanim to nastąpi. Nie wyrzucając przy tym połowy lakieru. Wykonałam nim cienkie linie. Jednak do ich zrobienia użyłam cienkiego pędzelka do robienia wzorków, a nie oryginalnego pędzelka od tego lakieru.

4) Anafeli Paris 112 - fiolet użyty do wykonania kilku kropeczek. W przyszłości napiszę o nim więcej ;)

Golden Rose Rich Color 103, Golden Rose Color Expert 15
















Wszystkie lakiery z różnych serii firmy Golden Rose są bardzo trwałe w stosunku do ceny jaką za nie płacimy. Z całego serca gorąco je polecam. Przyjemnie się je aplikuje, wybór kolorów ogromny. Firma prężnie się rozwija, co i rusz wypuszczając na rynek wiele nowości :)
















Pozdrawiam! :))
Paulina

Zdjęcia dzięki: badwfoto.blogspot.com